Ksiądz uwiódł mu żonę? Niezwykła sprawa rozwodowa w szczecińskim sądzie

Po raz pierwszy świadkami w sprawie rozwodowej będą księża. Zdradzony mąż twierdzi, że żona miała romans z wikarym – pisze Głos Szczeciński

Sprawa rozwodowa 38-letniego mieszkańca podszczecińskiego powiatu wkracza w decydującą fazę. Sąd wezwał na świadków dwóch duchownych. Tego, który miał mieć romans. I jego kolegę, który miał być proszony o interwencję przez zranionego małżonka.

Mężczyzna zarzuca swojej 37-letniej żonie niewierność. Kobieta przed sądem przyznała się do zdrady. Ale nie powiedziała, kim był (jest) jej kochanek. Tłumaczyła, że mąż ją źle traktował, nadużywał alkoholu. Czy rzeczywiście sypiała z 35-letnim księdzem? Takie donosy pisali do proboszcza i kurii szczecińsko-kamieńskiej „życzliwi”. Informowali, że kobieta spędza noce na plebanii. Że razem z wikarym spędzają weekendy, wyjeżdżają na ferie.

Duchowny zaprzecza. W rozmowie z dziennikarzem „Głosu” narzeka, że „ta sprawa się za nim ciągnie”, że „donosy przedstawiają go w złym świetle”.

Wiosną 2012 r. zmienił parafię. Został przeniesiony do Szczecina. Kuria nie wyjaśnia, dlaczego? Parafianie mówią, że pożegnanie księdza odbyło się „po cichu”. Na wieczornej mszy poinformował tylko, że to ostatnie jego nabożeństwo… Nie dokończył też roku szkolnego w miejscowej szkole. Przygotowania młodzieży do bierzmowania przejął inny duchowny.

W sprawie rozwodowej, która toczy się przed Sądem Okręgowym, świadkiem miał być sam abp Andrzej Dzięga. Ale sąd odrzucił wniosek adwokata, by „przesłuchać” metropolitę szczecińsko-kamieńskiego.

[2014.02.05] Gazeta.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: