Rada gminy: Proboszcz u schyłku posługi walczył o niższe opłaty

Jeśli chodzi o poprzednią sesję Rady Gminy w Lubrzy, dwie przybyłe na spotkanie osoby z pewnością zapiszą się w pamięci jego uczestników. Jedną z nich był opisany już przez nas w dwóch artykułach Stanisław Rakoczy (podsekretarz stanu w ministerstwie spraw wewnętrznych i zarazem prezes wojewódzkich struktur PSL-u), drugą zaś osobą okazał się proboszcz z Nowego Browińca, ks. Hubert Kusch.

O ile przedstawiciel partii ludowców zmuszony był odpierać zarzuty ze strony części samorządowców, o tyle duchowny zdecydował się je sformułować. Względem nowych przepisów i ich egzekwowania przez lubrzański magistrat.

A chodziło o śmieci. Tym razem problem dotyczył odpadów wytwarzanych na dwóch parafialnych cmentarzach.

Jest urok, ale są i obowiązki

– Gdyby na terenie gminy Lubrza istniały cmentarze komunalne, wtedy to właśnie gmina byłaby odpowiedzialna za wywóz śmieci z ich terenu – tłumaczy dla „TP” wójt Mariusz Kozaczek. – Cmentarze w miejscowościach, leżących na naszym terenie, są jednak wyłącznie parafialne.

O ile w ogóle o miejscach pochówku mówić można, że mają jakiś urok, bez wątpienia posiadają go małe, przykościelne nekropolie. Właśnie sąsiedztwo świątyni przypomina o związku spraw ostatecznych człowieka (takich jak śmierć) ze sferą sacrum, a niewielki obszar cmentarza nie tworzy wrażenia anonimowości ludzi, którzy tam przychodzą. Cmentarz przykościelny jest także siłą rzeczy ulokowany w centrum wsi. W miastach coraz częściej znajdują się one na peryferiach, w czym antropolodzy kultury widzą pewną symbolikę – próbę wypychania śmierci gdzieś poza, byle daleko. Ale to tak na marginesie.

Pod Parafię Wszystkich Świętych podlegają dwa kościoły (jeden w Nowym Browińcu, a drugi w Olszynce), a co za tym idzie – dwa cmentarze (w tych samych miejscowościach). W Nowym Browińcu w zeszłym roku ksiądz proboszcz zdecydował się na system segregacji odpadów (związanych z użytkowaniem cmentarza), zaś w Olszynce wybrał opcję braku segregacji. Podczas sesji grudniowej wyraził swoje niezadowolenie z opłat, które obciążają nie za wysoki budżet parafii. I tu pora na dygresję numer 2. Trzeba bowiem wspomnieć, że w ostatnim czasie ks. Hubert Kusch przestał być proboszczem Parafii Wszystkich Świętych. Powodem zmiany nie było bynajmniej przejście kapłana na emeryturę.

Zasada: ufaj, ale sprawdzaj

W drugiej połowie stycznia parafię odwiedził biskup opolski, ks. Andrzej Czaja. Chciał zorientować się w problemach tej lokalnej wspólnoty, gdyż takie bez wątpienia wystąpiły. Otóż cała rada parafialna złożyła rezygnację.

– Stwierdzili, że nie da się z księdzem współpracować – mówi mieszkanka Nowego Browińca, która prosiła o anonimowość. – Główny problem polegał na tym, że proboszcz nie rozliczał się z radą parafialną z pieniędzy, które otrzymywał.

Z samego faktu takiego postępowania oczywiście nie wynika jednoznacznie, iż pieniądze zagospodarowywane były w sposób niewłaściwy lub że dochodziło do ich przywłaszczania; chodzi jednak o pewną przejrzystość. Jednym z celów funkcjonowania rady parafialnej jest właśnie możliwość współdecydowania o wydatkach, a także swoiste „patrzenie na ręce” (podobnie jak ma to miejsce w przypadku rad miejskich czy gminnych). W Parafii Wszystkich świętych – jak twierdzi nasza informatorka – miarka się przebrała.

– Ksiądz dostał pieniądze od poprzedniej rady parafialnej i nie jest do końca wiadome, na co je wydał. Ostatnio zwrócił się o nowe środki na remont dachu i wtedy pojawił się sprzeciw – komentuje dla „TP” mieszkanka Nowego Browińca.

Jeśli chodzi o inwestycje wykonane ostatnimi czasy w parafii, nasza rozmówczyni wymienia remont plebani i naprawę dzwonów. Wiadomo też, że pieniądze, będące zarzewiem konfliktu, nie pochodzą z tacy czy wpłat za intencje mszalne, lecz z biorą się z osobnych zbiórek pieniędzy od mieszkańców na realizowanie potrzeb parafii.

PYTAMY W KURII

Dla dobra obydwu stron

Wysłaliśmy do Biura Prasowego Kurii Diecezjalnej w Opolu następujące pytania: 1) Jak Kuria uzasadnia zmianę proboszcza w Nowym Browińcu? 2) Kto został nowym proboszczem? Chodzi o imię, nazwisko, staż posługi, poprzednią parafię, ewentualne wcześniejsze probostwo. 3) Gdzie trafił poprzedni proboszcz, ks. Kusch?

W odpowiedzi, którą otrzymaliśmy od ks. Joachima Kobieni, rzecznika prasowego kurii, czytamy:

– Ksiądz biskup odwołał ks. Huberta Kuscha ze stanowiska administratora parafii (a należy zaznaczyć, że funkcja ta z samej natury nosi już znamię pewnej tymczasowości), ponieważ uznał po jego 3,5 – letniej posłudze w Nowym Browińcu i konsultacjach zarówno z przedstawicielami parafian jak i samym duszpasterzem, że dla dobra obydwu stron słuszniejsza będzie taka zmiana. Narosłe w tym czasie nieporozumienia pomiędzy mieszkańcami a duszpasterzem nie sprzyjały bowiem budowaniu wspólnoty parafialnej.

Od niedzieli 26 stycznia proboszczem w Nowym Browińcu mianowany został ks. Rafał Kiełek, który przyjął święcenia w 2002 r. i dotychczas był wikariuszem w parafiach: Prudnik, Miłosierdzia Bożego (2002-2005), Ligota Turawska (2005-2007), Jemielnica (2007-2010), Tułowice (2010-2013) i ostatnio od sierpnia ubiegłego roku w Głuchołazach.

Jeśli chodzi o ks. Huberta Kuscha, to na razie zamieszkał on w jednym z domów diecezjalnych i ksiądz biskup w najbliższym czasie podejmie decyzję dotyczącą zadań, które mu zostaną powierzone.

[2014.02.05] TygodnikPrudnicki.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: