FiM – Kościół (bez)interesowny

Jak Kalemu pasożytowi dać dużo kasy publicznej, to być dobrze. Ale im Kali bogatszy, tym bardziej łupi swojego żywiciela, czyli samorząd.

Archidiecezja poznańska odnotowała kolejny sukces, bynajmniej nie ewangelizacyjny. Skarb Państwa będzie musiał jej zapłacić prawie 5 mln zł za bezumowne korzystanie z budynku Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej w Poznaniu. Tak orzekł sąd, nakazując ponadto opróżnienie i wydanie nieruchomości kurii w ciągu 2 lat. Wyrok jest jeszcze nieprawomocny, strony zapowiadają apelację. Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego nie zadowala ta kwota (żądał prawie 13 mln zł!), a prowadzące szkołę Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wciąż ma nadzieję na uzyskanie prawa własności poprzez tzw. zasiedzenie. Jeśli jednak nie podpisze z kurią umowy najmu i regulowań czynszu, to w przypadku definitywnej procesowej porażki rachunek będzie zdecydowanie wyższy (co miesiąc przybywa na nim ponad 70 tys. zł).
„Archidiecezja domaga się od ministerstwa komercyjnego czynszu w wysokości ok. 80 tys. zł miesięcznie, jakiej nigdy nie będzie w stanie pokryć żadna placówka publiczna ani żaden organ prowadzący” – oświadcza dyrekcja państwowej szkoły baletowej.

Tymczasem: szkoła katolicka przy ul. Cegielskiego płaci miastu czynsz w wysokości ok. 7,5 tys. zł miesięcznie, Katolickie Stowarzyszenie Wychowawców za szkołę przy ul. Mińskiej – ok. 10 tys. zł rocznie, Szkoła Salezjańska na os. Bohaterów II Wojny Światowej – 17 tys. zł rocznie, a za ogromny budynek na os. Sobieskiego zajmowany przez Zespół Szkół Zakonu Pijarów wyznaczono opłatę w wysokości 67 tys. zł rocznie.
Inne przypadki obrazujące hossę na rynku nieruchomości:

* Kuria przejęła budynek VIII Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Głogowskiej wzniesiony w latach 20. ubiegłego wieku przez ks. Czesława Piotrowskiego za pożyczone pieniądze (w magistracie, bankach i od osób prywatnych), których nigdy nie oddał. Choć nawet Komisja Majątkowa nie uznała obiektu za dobra kościelne, firma abp. Gądeckiego otrzymała dodatkowo 4,7 mln zł odszkodowania za część działki zajętej pod ulice oraz 4,5 mln zł za dotychczasowe bezumowne korzystanie z budynku. Szkoła musi wyprowadzić się do końca 2016 r., zaś w tym okresie przejściowym wysokość czynszu ustalono na 53 tys. zł miesięcznie. „Trzeba powiedzieć jasno i wyraźnie: archidiecezja poznańska nie żądała od miasta za czynsz VIII LO żadnych konkretnych kwot” – twierdzi strona kościelna. Przyparte do muru władze Poznania znalazły liceum nową siedzibę, koszt jej remontu przekroczy 9 mln zł;
* W podobnej do „baletówki” sytuacji znalazł się Zespół Szkół Muzycznych. Gdy budynek przeszedł w ręce kurii metropolitalnej świątobliwi mężowie wyznaczyli czynsz w wysokości 318 tys. zł rocznie. Szkoła podpisała umowę najmu do końca 2017 roku, miasto musiało w trybie ekspresowym znaleźć nową lokalizację;
* Mniszki ze Zgromadzenia Urszulanek Unii Rzymskiej w Poznaniu wytoczyły proces firmie Dalkia (następca miejskiego przedsiębiorstwa energetyki cieplnej) za dwie rury ciepłownicze ułożone w czasach PRL na oddanej im za demokracji działce. Zakonnice argumentują, że skoro rury służą do „przesyłania ciepła w celach komercyjnych”, to powinny z tego tytułu otrzymać ponad 1,2 mln zł za dotychczasowe bezumowne korzystanie z magistrali. Także za spadek wartości nieruchomości wynikający z faktu, że wiodący przez posiadłość ciepłociąg powoduje szybsze rozpuszczanie śniegu;
* Parafia Matki Bożej Częstochowskiej na osiedlu Naramowice zażądała od ratusza zwrotu czterech zagospodarowanych już działek o łącznej powierzchni 7,5 tys. mkw., ewentualnie innych gruntów o zbliżonej wartości lub 7,5 mln zł odszkodowania. Sąd powołał biegłego, który dokonuje wyceny działek;
* Kuria wzięła jak swoją zabytkową willę przy ul. Noskowskiego 24, w której mieszkał kiedyś niemiecki nadburmistrz Poznania. W 1935 roku przeszła ona na własność Katolickiego Instytutu Wychowawczego. Po wojnie państwo podniosło willę ze zniszczeń (kosztem ponad 2 mln zł w przeliczeniu na dzisiejsze ceny) i przekazało w zarząd miastu. Przez 60 lat funkcjonował tam Oddział Związku Literatów Polskich, obecnie pomieszczenia zajmuje pięć rodzin oraz agencja artystyczna. Kościół nie wykazywał najmniejszego zainteresowania obiektem, natomiast magistratowi nie przyszło do głowy, żeby dokonać wywłaszczenia. Gdy sąd oddalił wniosek o stwierdzenie zasiedzenia, uznając, że KIW istnieje, chociaż nie działa, urzędnicy abp. Gądeckiego zażądali wydania willi i dostali, co chcieli. Jeszcze w trakcie procesu miasto zainwestowało w remont willi 65 tys. zł „w celu niedopuszczenia do dalszej degradacji obiektu”, jak to określono w uzasadnieniu decyzji o pilnej naprawie dachu. Drugie tyle poszło na wymianę instalacji gazowej.

Archidiecezja poznańska – która jak może łupi miasto i cały region, a swojego nie popuści o centymetr – otrzymała w ostatnich latach z kasy publicznej dotacje m.in. na: „adaptację i renowację zabytkowych obiektów służących rozwojowi, promocji i upowszechnianiu kultury” – 8 mln 756 tys. zł, „zabezpieczenie obiektów sakralnych dziedzictwa kulturowego” – 4 mln 111 tys. zł, „modernizację i adaptację zabytkowych budynków muzeum i archiwum” – 5 mln zł.
Na prawomocne rozstrzygnięcie oczekuje jeszcze kwestia terenów wokół Jeziora Maltańskiego, za które parafia św. Jana Jerozolimskiego za Murami dostała już raz 75,5 mln zł odszkodowania (plus zwrot niektórych działek), ale sąd apelacyjny uchylił ten wyrok i cofnął sprawę do ponownego rozpatrzenia.

[2014.02.06] FaktyiMity.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: