Skąd o. Rydzyk miał 68 milionów? I czemu „wyciął redemptorystom języki”?

– Krytykowałem działalność o. Tadeusza Rydzyka, dlatego musiałem odejść ze zgromadzenia – mówi ks. Jerzy Galiński, od lat mieszkający w Niemczech. Odszedł od redemptorystów po prawie 60 latach.

Dzisiaj „Tygodnik Powszechny” publikuje artykuł „Jak długo jeszcze?” księdza Galińskiego, obecnie kapłana diecezji monachijskiej.

Ks. Galiński napisał, że o. Rydzyka poznał wiele lat temu, kiedy Rydzyk był klerykiem. „Obserwowałem, co się z nim działo wtedy i co robił przez wszystkie kolejne lata. Do dziś nie mogę się pogodzić z tym, jak funkcjonuje najbardziej znany z moich dawnych współbraci”.

Rydzyk „wyciął redemptorystom języki”

Ks. Galiński opisuje, że w Niemczech, na Słowacji i w Słowenii lecą głowy biskupów i kurialistów z powodu nadużyć finansowych, które wydają się nieporównywalnie mniejsze niż samowola finansowa dyrektora Radia Maryja oraz właściciela, czyli zgromadzenia redemptorystów.

W jutrzejszym „Dużym Formacie” ks. Galiński opowie, jak pod wpływem o. Rydzyka zmienili się polscy redemptoryści.

– Byli kiedyś kimś. Głosili rekolekcje, parafie biły się o nich. Proboszczowie, by mieć redemptorystę na Wielki Post czy Adwent, zgłaszali się z dużym wyprzedzeniem. Teraz nie muszą. Rydzyk „wyciął redemptorystom języki”, a to oznacza śmierć dla zgromadzenia. I śmiercią jest brak powołań. Gdyby nie kandydaci zza wschodniej granicy, to seminarium w Tuchowie świeciłoby pustkami – twierdzi.

Klasztory marzą o pieniądzach, które Rydzyk włożył w ogrodzenie

Ks. Galiński mówi też o pieniądzach dyrektora Radia Maryja. – Bogactwo Rydzyka nie jest bogactwem wszystkich redemptorystów. Jest grupa ludzi w zgromadzeniu, którzy czerpią ze słuchaczy i widzów korzyści. Rydzyk sam wybiera osoby, z którymi chce się podzielić pieniędzmi. W doborze kluczowe jest to, czy z tych ludzi będzie miał pożytek – opowiada. – Powiem tyle: prowincjałowie latają po całym świecie, a są klasztory, które klepią biedę. I mogą tylko pomarzyć o takich pieniądzach, jakie Rydzyk włożył choćby w samo żeliwne ogrodzenie domu fundacji Lux Veritatis we Wrocławiu.

Niech fiskus spyta redemptorystów, skąd mieli 68 mln zł?

Ks. Galiński mówi także o 68 mln zł, które prowincja redemptorystów pożyczyła fundacji Lux Veritatis. Pieniądze te były niezbędne, by Telewizja Trwam mogła wejść na cyfrowy multipleks.

– W klasztorach redemptorystów wielkie oburzenie. Ojcowie zdziwieni, że prowincja ma takie pieniądze. Mówią, że te 68 milionów to nie były pieniądze zgromadzenia, tylko Rydzyka. On ponoć te pieniądze miał, ale nie mógł ujawnić źródła, więc dał je prowincji, a prowincja niby je pożyczyła. Czy urząd skarbowy nie powinien zapytać, skąd redemptoryści mają te pieniądze? W tym sensie otwarta jest również sprawa podatkowa – mówi ks. Galiński.

Inne zakony – jego zdaniem – dziwią się, że redemptoryści mają takie pieniądze. – I to o wiele większe i zasobniejsze zakony niż redemptoryści – podkreśla.

Opowiada o nastrojach w zgromadzeniu: – Przykro mi, kiedy słyszę od wiekowych ojców, że chcieliby odejść ze zgromadzenia, ale nie mogą. Bo są za starzy, do przytułku nie pójdą, inne zgromadzenie już ich nie przyjmie, nie odłożyli pieniędzy, bo za ich aktywnych lat pieniądze oddawało się przełożonym.

Jutro w „Dużym Formacie” opiszemy także opinie przełożonych o o. Rydzyku oraz fragment projektu suspensy, która była dla niego przygotowana przez prowincjała Andrzeja Rębacza. – Rydzyk nie będzie mógł zaprzeczyć tym dowodom swojego nieposłuszeństwa – mówi ks. Galiński.

[2014.02.12] Wyborcza.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: