Oto „dewastujący raport” ONZ. Tak Kościół „zajmuje się” wykorzystywaniem seksualnym dzieci przez księży [PUNKT PO PUNKCIE]

Wykorzystanie seksualne dzieci w Kościele nie może być tylko „deliktem przeciw moralności”, a praktyki kupowania milczenia ofiar w zamian za ugody powinno być przez Kościół zaniechane – to tylko niektóre punkty z raportu ONZ-owskiego Komitet ds. Praw Dziecka. Zobacz punkt po punkcie, co Komitet wytknął Stolicy Apostolskiej.

Komitet opublikował dokument na początku lutego i już spotkał się z krytyką Kościoła. – Bardzo często pojawiały się bardzo ideologiczne albo stronnicze interpretacje, a my musimy szczegółowo przedstawiać, jakie są problemy, dalej odpowiadać na te ataki, wyjaśniać stanowisko Kościoła – zdążył skomentować rzecznik Watykanu ks. Federico Lombardi.

A jest co komentować. Dokument przygotowany przez Komitet ONZ ds. Praw Dziecka punktuje Stolicę Apostolską na wielu polach, m.in. w kwestii dostosowania prawa kanonicznego do Konwencji o ochronie Praw Dziecka (której – jako Stolica Apostolska – Watykan jest stroną), w kwestii samego uznawania praw dziecka, dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, wykorzystaniu środków przeznaczonych na ochronę dzieci oraz komunikowania zaleceń ośrodkom podległym Watykanowi.

Prasa zagraniczna bardzo szybko jednoznacznie określiła raport ONZ jako dewastujący dla Stolicy Apostolskiej. Agencja Reutera nazwała apel Narodów Zjednoczonych „najbardziej jadowitą krytyką Kościoła od lat”, Associated Press raport oceniła jako „miażdżący”.

Kościół nawet nie przejmuje się skalą wykorzystywania seksualnego dzieci

Co jednak wzbudza największe kontrowersje i oburzenie, to punkty raportu dotyczące wykorzystywania seksualnego dzieci przez duchownych i pracowników podlegających Stolicy Apostolskiej oraz tuszowania takich przypadków przez hierarchów i decydentów Kościoła.

W dokumencie Komitet wytyka, że Stolica Apostolska nie przyjmuje do wiadomości, jak duża jest skala popełnianych przestępstw, nie podejmuje koniecznych kroków, aby rozpoznawać takie przypadki, oraz nie tworzy prawodawstwa, które ograniczyłoby bezkarność sprawców. ONZ punktuje, że Kościół:

Przenosi z parafii do parafii lub do innego kraju znanych sprawców wykorzystywania seksualnego dzieci, co umożliwia im nadal kontakt z dziećmi;

Odmówił udostępnienie danych nt. zgłoszonych przypadków molestowania dzieci przez księży i osoby podległe Stolicy Apostolskiej;

– Traktuje wykorzystywanie seksualne dzieci jako „poważny delikt przeciwko moralności”, a nie jako przestępstwo;

– Korzystając ze zmowy milczenia nałożonej na członków kleru pod groźbą ekskomuniki, ukrywa przypadki wykorzystywania seksualnego dzieci. Co więcej – co wyraźnie Komitet podkreśla w dokumencie – dochodziło nawet do przypadków, że duchowni, którzy nie dochowali milczenia w tej sprawie, byli degradowani, a ci, którzy zachowali milczenie – otrzymywali gratulacje;

– Nie uczynił zgłaszania organom ścigania przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci obowiązkiem, a wręcz odmawiał współpracy z właściwymi organami państwowymi.

Czas skończyć z ochroną sprawców i zmienić prawo kanoniczne

Komitet wyraźnie, bez wątpliwości czy dwuznaczności, nalega, aby Stolica Apostolska natychmiastowo usunęła z funkcji wszystkich znanych sprawców wykorzystywania seksualnego dzieci oraz żeby skierowała ich sprawy do odpowiednich organów ścigania. Aby mogli zostać skazani zgodnie z prawem.

Jednostka ONZ – z podkreśleniem o mocy „prośby” – nalega, aby archiwa Stolicy Apostolskiej, które mogą pomóc w namierzeniu i pociągnięciu do odpowiedzialności sprawców i tych, którzy ukrywali zbrodnie, były transparentne. Komitet domaga się też ustanowienia jasnych i przejrzystych zasad, które ułatwiłyby zgłaszanie przypadków molestowania.

Organizacja Narodów Zjednoczonych domaga się też zmiany prawa kanonicznego, „aby wykorzystywanie seksualne dzieci było uznawane za przestępstwo”, a nie „delikt przeciw moralności” oraz żeby cofnięto wszystkie przepisy, które mogą nakładać obowiązek zachowania milczenia na ofiary i wszystkich, którzy wiedzą o przestępstwach”.

Dodatkowo Komitet chce, żeby Stolica Apostolska:

– Doprowadziła do tego, aby wszystkie osoby – księża, personel oraz osoby pracujące pod władzą Stolicy Apostolskiej – były świadome obowiązku zgłaszania wspomnianych przypadków oraz że w kwestiach spornych ten obowiązek jest zwierzchni wobec prawa kanonicznego;

– Wypracowała programy i politykę prewencji takich przestępstw;

– Wypracowała edukacyjne programy prewencji, aby zwiększyć świadomość dzieci

Czas odszkodowań?

Komitet ONZ „nalega”, by Stolica Apostolska wypracowała jasne procedury i zapewniła dzieciom „dostępne, poufne, przyjazne i efektywne kanały”, którymi będą one mogły informować o wykorzystywaniu seksualnym. Dodatkowo sami rodzice powinni otrzymać wsparcie w doprowadzaniu spraw dot. wykorzystywania seksualnego ich dzieci przed sądy.

Stolica Apostolska ma też zakończyć praktyki wręcz handlu: oferowania wsparcia np. psychologicznego i pomoc materialną w zamian za podpisanie poufnych ugód. Organizacja Narodów Zjednoczonych wzywa Stolicę Apostolską do tego, aby zapewniła rekompensatę ofiarom wykorzystywania seksualnego i to bez warunku, że takie odszkodowanie dostaną pod warunkiem zachowania poufności.

Niestety, nie ma żadnego mechanizmu, który mógłby wymusić stosowanie się Stolicy Apostolskiej do zaleceń ONZ. Organizacja może tylko poprosić ją o zmianę prawa i złożenie kolejnego raportu w 2017 roku. Jednak z ostatnim raportem Stolica Apostolska zwlekała aż 14 lat.

A my? Pisaliśmy, pisaliśmy. Może odpowiedzą?

Komitet ONZ potwierdził jednoznacznie, że Stolica Apostolska stosuje metody, o których niejednokrotnie informowaliśmy na antenie Radia i Portalu – przenoszenia sprawców wykorzystywania seksualnego do innych parafii lub nawet za granicę. Organizacja Narodów Zjednoczonych również jednoznacznie zaapelowała o transparentność ws. takich przestępstw.

W zeszłym roku po serii tekstów o przypadkach wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych wysłaliśmy listami poleconymi do Konferencji Episkopatu Polski i wszystkich diecezji w Polsce pytania o skalę problemu w naszym kraju. Odpowiedział rzecznik Komisji Episkopatu Polski – ks. dr Józef Kloch. Dowiedzieliśmy się od niego m.in., że polski Kościół nie zbiera informacji od biskupów na ten temat „ze względu na dobro ofiar”. Czyli właśnie nie zna skali problemu, co wytyka ONZ.

A tymczasem według zaleceń Kongregacji Nauki Wiary z 2001 roku („Ilekroć Ordynariusz lub Hierarcha dowie się chociażby o prawdopodobieństwie grzechu zastrzeżonego, po przeprowadzeniu wstępnego dochodzenia, winien powiadomić o nim Kongregację Nauki Wiary”), informacje o podejrzeniach powinny być przekazywane Kongregacji.

[2014.02.12] TokFM.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: