FiM – Ksiądz obnażony

Z parafii w diecezji włocławskiej wycofano nagle proboszcza. Opuścił wiernych bez żadnego pożegnania, kuria bez słowa wyjaśnienia przysłała zmiennika. Tak w Kościele załatwia się problemy z aferami seksualnymi…

Księdza Andrzeja, o którym mowa, przysłano do parafii przed sześcioma laty i nie był to dla niego awans. Ordynariusz biskup Wiesław Mering musiał podwładnego ewakuować z bardzo atrakcyjnej finansowo placówki w G., bowiem tamtejsi wierni zabrali mu klucze do zakładu pracy. Chodziło o jego zainteresowania seksualne wyrażające się upodobaniem do chłopców.

W nowym miejscu ks. Andrzej otrzymał etat nauczyciela religii na szczeblu gimnazjalnym, ale pod presją dyrekcji szkoły szybko zrezygnował z tego dodatkowego zajęcia. Niektórzy rodzice twierdzą, że… objadał ich dzieci z drugiego śniadania, tłumacząc, iż „Pan Bóg kazał się dzielić”. Znacznie poważniejszym problemem były ekstrawaganckie uwagi ks. Andrzeja. „Lizaki są bardzo pożyteczne, bo dzięki nim doskonalicie się w lizaniu” – powiadał do dziewcząt. „Zobaczcie, jaka dupcia idzie” – zawołał do grupki przybocznych młodzieńców podczas szkolnej wycieczki do Warszawy.

– Chłopcy relacjonowali, że podczas spowiedzi natarczywie wypytywał ich, jak często się onanizują, czy jest im wówczas przyjemnie, czy robią to wspólnie… Przeciągnął strunę. Doszło do ostrej rozmowy z dyrektorką, po której złożył rezygnację „ze względów zdrowotnych”, dzięki czemu udało się nam uniknąć wiszącego w powietrzu skandalu – tłumaczy nauczycielka gimnazjum.

Mieszkańcy wsi zaczęli uważnie przyglądać się duszpasterzowi i wkrótce doszli do zgodnego wniosku, że biskup przysłał im aktywnego homoseksualistę.

W sierpniu ubiegłego roku ks. Andrzej wywołał z domu późnym wieczorem Tadeusza, fachowca elektryka. Powiedział, że potrzebuje natychmiastowej pomocy. Gdy Tadeusz wsiadł do jego auta, raz jeszcze zapytał, czy mu pomoże. „Chętnie, ale co konkretnie uległo awarii?” – dociekał elektryk. Duchowny wziął go wówczas za rękę i próbował wsunąć ją w swój rozporek…
– Kilka tygodni później ksiądz Andrzej związał się z (…), który chyba nocował na plebanii, bo już bladym świtem byli widywani razem, gdy popijali kawę na świeżym powietrzu. Proboszcz był na tyle nieostrożny, że podczas pielgrzymki do Lichenia pokazywał ludziom swój album ze zdjęciami. Zapomniał, że z tyłu miał fotki małolatów w samych majtkach. Głowy na zdjęciach były wprawdzie odcięte, ale budowa ciała jednoznacznie wskazywała na bardzo młody wiek – podkreśla nasz informator.

– Rzecz byłaby prawdopodobnie do strawienia, gdyby ksiądz tak się nie afiszował i załatwiał swoje potrzeby erotyczne tylko z osobami dorosłymi w zaciszu plebanii. Niestety, sięgał również po swoich podopiecznych, a nawet ministrantów – dodaje inny mieszkaniec wsi.

„Systematycznie jeździ z młodymi chłopcami… (tu i w pozostałych miejscach wykropkowanych nazwiska – dop. red.) do Uniejowa kąpać się w źródłach termalnych. Jeszcze jako katecheta bywał tam z uczniami gimnazjum. Uczniowie byli zaskoczeni, gdy ksiądz proboszcz wszedł do ich wanny z jacuzzi. Nagabuje innych chłopców z parafii, uparcie wysyła sms-y i telefonuje do…, namawiając go na wspólny wyjazd do Uniejowa. Kupuje chłopcom kosztowne markowe perfumy. »Ja mam pieniądze, nie ma problemu« – odpowiada, gdy wzbraniają się, że prezenty są zbyt drogie” – czytamy w petycji wystosowanej 10 grudnia 2013 r. przez grupę parafian do biskupa Meringa.
– W Uniejowie ocierał się i przytulał, niby w żartach łapał mnie za krocze sprawdzając, czy mam łaskotki – twierdzi 16-letni uczestnik wyprawy do wód.

Ksiądz Andrzej jest niewątpliwie erotomanem. Pewnego razu z niejasnych powodów obnażył się w sklepie. Podczas akcji spowiedniczej przed Świętami Bożego Narodzenia wypytywał chłopców o dokładną długość przyrodzenia, udzielał porad, w jaki sposób mogą sobie zwiększyć rozmiary członka…

Wierni postawili sprawę na ostrzu noża. Cieszący się najwyższym autorytetem pan B. zatelefonował do kurii, dając ordynariuszowi kilka dni na załatwienie problemu. Obywatel ów oznajmił, że proboszcz ma do tego czasu szlaban, a kościół zostaje zamknięty. Biskup Mering zmieścił się w wyznaczonym terminie…

Ksiądz Andrzej pozostaje nieuchwytny. – Wyjechał na urlop w swoje rodzinne strony – przekonywał nas jego następca. Włocławska kuria nie odpowiedziała na pytania, czy docierały do niej sygnały o skłonnościach duchownego i co z tym fantem zrobiono…

[2014.02.21] FaktyiMity.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: