Ksiądz stanie przed sądem za kradzież rzeźb z klasztoru

Do wieluńskiego sądu (woj. łódzkie) trafił akt oskarżenia w sprawie ks. Marcina J. Jest on oskarżony o przywłaszczenie dwóch lichtarzy z Klasztoru oo. Paulinów w Wieruszowie, w którym był przeorem. Duchownemu grozi do 5 lat więzienia.

Ksiądz jest oskarżony o to, że przywłaszczył dwie rzeźby sakralne przedstawiające aniołki.

– Do zdarzenia doszło kilka lat temu podczas rozbiórki budynku sakralnego należącego do ojców paulinów – mówi Józef Mizerski z Prokuratury Okręgowej w Sieradzu.

Chciał zarobić na rzeźbach?

Prokuratorzy ustalili, że ks. Marcin J. jako przeor klasztoru przywłaszczył rzeźby i próbował je sprzedać za 13 tys. złotych w internecie. O tym, że duchowny ma rzeźby, wymiar sprawiedliwości dowiedział się przypadkiem. Schowane w bagażniku rzeźby mieli zauważyć funkcjonariusze ruchu drogowego podczas rutynowej kontroli.

– Oprócz rzeźb, oskarżony usiłował sprzedać na portalu cztery metalowe zawiasy wartości tysiąca złotych – twierdzi prokurator Mizerski i dodaje, że zawiasy duchowny miał znaleźć na terenie parafii w Raszkowie (woj. wielkopolskie), gdzie był proboszczem.

„Miał dbać, nie sprzedawać”

Śledczy informują, że na ks. Marcinie J. ciążył „obowiązek dbania o te przedmioty (rzeźby – red.), z uwagi na pełnione funkcje kościelne”.

Biegły z zakresu historii sztuki ocenił, że przedmioty, które rzekomo przywłaszczył ksiądz nie stanowiły szczególnego znaczenia dla kultury. Gdyby tak było, duchowny mógłby trafić za kratki nawet na 10 lat.

Ksiądz Marcin J. nie przyznaje się do winy.

Wydalony z klasztoru

Oskarżony ksiądz został wydalony z klasztoru, zanim wybuchła afera związana z kradzieżą rzeźb. Według informacji, do których dotarł reporter TVN 24, miał problemy z rozliczeniem pieniędzy. Potem, w 2011 roku zaczął pełnić funkcję proboszcza. Kiedy okazało się, że mógł przywłaszczyć mienie kościelne, został zawieszony przez kaliską kurię.

[2014.01.21] TVN24.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: