FiM – Cudu nie było

Pośpieszyliśmy się, publikując artykuł „Cud nad Wisłokiem” – oj, pospieszyliśmy… Na szczęście zostawiliśmy sobie furtkę, pytając: „czy cuda mogą się cofać?”. No i znowu okazało się, że w Rzeszowie wszystko się może zdarzyć. Cud cofnął się we wtorek 17 września br. za sprawą radnych Porozumienia Prawicy (kiedyś – tfu! – AWS)

Przypomnijmy – chodzi o prywatne tereny wokół kościoła, na których, zgodnie z planem zagospodarowania, miał powstać biurowiec, na pracę w którym oczekiwało około 120 ludzi. Ale co tam praca dla bezrobotnych, skoro ksiądz Tadeusz Wyskiel z miejscowej parafii miał inną wizję zagospodarowania nie swojego zresztą terenu. W jego imieniu o zmianę planu wystąpiła rada parafialna. Przedsiębiorca, który kupił te tereny z myślą o budowie, wkurzył się i też poleciał do włodarzy miasta z protestem. Wiele wskazywało, że po raz pierwszy w sześćsetletniej historii Rzeszowa radni sprzeciwią się Kościołowi. Ale gdzież tam…

Finał poznaliśmy podczas ostatniej sesji: radni z prawej strony politycznej sceny uznali, że księdzu należy się park jak psu micha, a przedsiębiorca może sobie protestować albo napisać list do świętego Mikołaja. A jeżeli chodzi o bezrobotnych, to won pod urząd pracy albo pod kościół, z ręką do przodu. Została ostatnia nadzieja na zmiany – po wyborach. Rzeszowscy rajcy pokazali, że interes społeczny mają w dupie i że trawnik pod kościołem to sprawa ważniejsza niż jakieś tam miejsca pracy.

W świetle nauk JPII jest to prawdziwy wyczyn. Ta troska, z jaką księżowskie sługusy pochylają się nad bezrobotnymi, jest wprost porażająca. I żeby jeszcze dawali Wyskielowi, z zawodu księdzu, jakieś swoje własne tereny, to pół biedy, ale radni rozporządzili się parcelami nie swoimi, tylko należącymi do osób prywatnych. Nie takie jednak numery prawicowi radni robili w Rzeszowie, więc pewnie i ten im przejdzie.

Protestować próbowali radni SLD, ale ich zakrzyczano. Katoprawica jest przeciwna tworzeniu nowych miejsc pracy – to fakt, który przed wyborami dajemy pod rozwagę mieszkańcom Rzeszowa.

[2002] FaktyiMity.pl Nr 40(135)/2002

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: