Narkotyki w więzieniu – ciąg dalszy sprawy

17.12.2013r. Wołów. Jak przyznają osoby związane z Zakładem Karnym, wnoszenie narkotyków na jego teren nie jest niczym wyjątkowym. Potwierdza to między innymi w rozmowie z „PIERWSZYM” Marek Gajos, były dyrektor ZK w Wołowie.

– W 2013 roku w Zakładzie Karnym w Wołowie doszło do 8 zdarzeń nadzwyczajnych w postaci ujawnienia na terenie jednostki organizacyjnej przedmiotu niebezpiecznego lub niedozwolonego – informuje również por. Mariusz Jastrzębski, rzecznik prasowy Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej we Wrocławiu.
Ale to wydarzenie z 19 października 2013 roku wywołało burzę. Anonimowe listy rozesłane do organów ścigania, mediów i Kurii Archidiecezji Wrocławskiej jako osobę odpowiedzialną za przemyt wskazywały kapelana okręgowego Służby Więziennej, księdza Stanisława Małysę. – Jest to totalne pomówienie. Nic takiego nie zrobiłem. Mam 60 lat i w życiu narkotyków nie dotykałem – mówi ks. Małysa.

– W związku z prowadzonymi rutynowymi czynnościami ochronnymi, faktycznie ujawniono przy skazanym wracającym z kaplicy Zakładu Karnego w Wołowie – jak się później okazało, po dokonaniu stosowanych badań – marihuanę i amfetaminę – przyznaje rzecznik prasowy Służby Więziennej. – W związku ze skutecznym podjęciem działań, w tym zabezpieczeniem wskazanych środków odurzających, wszczęto niezwłocznie przez dyrekcję jednostki czynności wyjaśniające.

Prowadzone czynności wyjaśniające przez Służbę Więzienną dotyczące wskazanego zdarzenia, nie wykazały, aby w przemycie środków odurzających uczestniczył którykolwiek z funkcjonariuszy lub pracowników wołowskiej jednostki penitencjarnej.

Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Wołowie oraz Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie, a nie przeciwko osobie. – Wiem kto tę plotkę wyniósł, ale nie mogę wyjawić. Obowiązuje mnie tajemnica – mówi ks. Małysa.

[2014.02.17] PierwszyzBrzegu.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: