Ksiądz chce sprzedać plebanię!

Parafianie ze Strzelec Wielkich (woj. wielkopolskie) wypowiedzieli wojnę proboszczowi Zygmuntowi Ł., który postanowił sprzedać… plebanię wraz ze sporym ogrodem. Zagrozili nawet, że przestaną chodzić na msze!

W ogłoszeniu duszpasterskim można było podobno przeczytać, że przygotowania do sprzedaży odbywają się w porozumieniu z arcybiskupem i władzą duchowną. Powód? Koszty utrzymania plebanii i ogrodu są bardzo wysokie, a tymczasem część dochodów ze sprzedaży można by przeznaczyć na remont w kościele. Pomysł proboszcza oburzył parafian. – Dopiero co zbierał po kolędzie po 100 zł na remont, a już znów chce pieniędzy. Ta plebania, to nie jest jego własność! Proboszcz przychodzi i odchodzi. Nie może sprzedać naszej plebanii! – denerwuje się Wojciech Frąckowiak (59 l.). – Gdy sprzeda plebanię, miałby mieszkać w domu parafialnym nad dyskoteką. To nie przystoi! Poza tym kolejny proboszcz musi mieć gdzie mieszkać – dodaje inna mieszkanka.

Parafianie tak się wzburzyli, że część zagroziła nawet, że przestanie chodzić do kościoła, jeśli do sprzedaży faktycznie dojdzie. Co ksiądz na to? – Decyzja jest odłożona w czasie. Więcej na ten temat powiedzieć nie mogę – komentuje proboszcz.

Wierni liczą na to, że duchowny się opamięta. – Dla nas ta plebania jest bardzo ważna. To nie jest tylko zwykły budynek z ogrodem. Stoi od pokoleń i służy proboszczom. Tak powinno być dalej – mówią. Wierni nie mogą zrozumieć motywacji księdza. – On traktuje tę ziemię i budynek jak swoje, a tak przecież nie jest. Nie może ich sprzedać wbrew woli wiernych! – denerwuje się Wojciech Frąckowiak.

Parafianie podkreślają, że plebania jest jedną z czterech części kompleksu sakralnego, obok kościoła, organistówki i domu parafialnego i tak powinno ich zdaniem pozostać. Nieoficjalnie wiadomo, że ostateczna decyzja co do ewentualnej sprzedaży ma zapaść latem.

[2014.03.12] Fakt.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: