Ksiądz zaśmiał się zapłakanej kobiecie w twarz!

Bo 100 złotych za pogrzeb to zdecydowanie za mało.

Przeglądając prasę lokalną można odnieść wrażenie, że dla promocji antyklerykalnych nastrojów najbardziej zasłużeni są księża. „Dziennik Łódzki” opisał dziś przypadek pewnej łodzianki, która chciała pochować ojca.

Do parafii przyszła mając ze sobą sto złotych i zapytała miejscowego wikarego, czy to wystarczy, by opłacić pogrzeb.

A ksiądz roześmiał mi się prosto w twarz. Stwierdził, że chyba sobie żartuję, bo on płaci podatki a pogrzeb kosztuje co najmniej 400 zł.

Dopiero po dłuższym tłumaczeniu, jak ciężka i kosztowna była choroba ojca, udało się nieco opuścić cenę do 300 złotych. Jak się jednak okazało, na tej kwocie się nie skończyło, gdyż podczas pogrzebu, ksiądz zażądał dodatkowych 200 złotych za odczytanie pożegnania zmarłego. Ponoć pożegnanie jest usługą ponadstandardową. A my naiwnie wierzyliśmy, że pożegnanie jest nieodłącznym elementem pogrzebu.

Sam ksiądz tłumaczy, że wcale nie śmiał się kobiecie w twarz, a koszt pogrzebu jest jaki jest, bo musi dzielić się z innymi księżmi. Samo podwiezienie na pogrzeb kosztuje go 50 złotych. Dalej zaś następują dokładne wyliczenia jak mało biedny wikary (i proboszcz) zarabia na posługach.

Fakt, z kapłańskich posług wcale nie ma takich kokosów jak przyjęło się uważać. Ale też nie są to małe pieniądze, no i nie jest to jedyne źródło dochodów księży, którzy oprócz pogrzebów, ślubów czy chrzcin dorabiają sobie na intencjach za msze. No i siedzą na państwowym garnuszku, jeżeli są katechetami.

Nic jednak nie tłumaczy chamstwa, z jakim wikary z Łodzi potraktował załamaną śmiercią bliskiej osoby kobietę. Szczególnie, że w dalszym ciągu posługa powinna być realizowana za przysłowiowe „co łaska”, choć nieoficjalnie mówi się o istnieniu taryfikatora.

Wikary z Łodzi prostym błędem rozpętał małą aferę, która na pewno nie przyczyni się do lepszego postrzegania Kościoła. Polscy hierarchowie, zamiast mieszać się w wielką politykę, powinni wziąć się za naprawianie stosunków księży z wiernymi.

Bo może się okazać, że kościoły zaczną pustoszeć w szybszym tempie niż dotychczas. A pogrzeby przejmą świeccy mistrzowie ceremonii, którzy odprawiają je znacznie taniej.

[2010.08.20] Pardon.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: