Ośrodek dla księży pedofilów na bezludnej wyspie? 50 lat temu jeden z duchownych zaczął realizować ten pomysł

Amerykański zakonnik już w latach 50. rzucił pomysł utworzenia miejsca zesłania dla księży pedofilów. W tym celu wpłacił nawet zaliczkę na zakup bezludnej wyspy pod budowę ośrodka dla duchownych. „Jeśli nie podejmiemy radykalnych działań, wybuchnie skandal” – ostrzegał Gerald Fitzgerald. Jego historię opisuje najnowszy „Wprost”.

„Chciałbym prosić Waszą Ekscelencję o zgodę na podjęcie ważnej decyzji, żeby nie udzielać już dłużej pomocy ludziom, którzy uwodzili małych chłopców i dziewczynki. Ci ludzie, Wasza Ekscelencjo, to diabły i gniew Boży ciąży nad nimi. To ten rodzaj węży, którym zawsze życzyłem, by zostali zamknięcie na wyspie, chociaż nawet wyspa jest zbyt dobra dla kogoś, o kim nasz Pan powiedział: lepiej, by się nie urodzili” – pisał w liście do abp. Edwina Byrna z Santa Fe w 1957 roku Gerald Fitzgerald. 45 lat później dziennikarze gazety „Boston Globe” ujawnili wielki pedofilski skandal w amerykańskim Kościele.

Duchowny Fitzgerald angażował się w działania mające na celu walkę z problemem pedofilii w Kościele. Założył Zgromadzenie Sług Ducha Świętego, do którego trafiali z całych Stanów Zjednoczonych księża molestujący dzieci.

List do papieża ws. nienormalnych praktyk księży

Na początku lat 60. Fitzgerald wpłacił zaliczkę na zakup małej bezludnej wyspy niedaleko Cariacou, gdzie zamierzał wybudować ośrodek dla duchownych. Jednocześnie starał się przekonać do swoich pomysłów kościelną hierarchię. W 1962 roku przygotował raport, w którym wskazał na różne rodzaje dewiacji seksualnych wśród księży, w tym molestowanie nieletnich. Rok później swoje stanowisko przedstawił nowo wybranemu papieżowi Pawłowi VI. „Osobiście nie jestem optymistą, jeśli chodzi o powrót do aktywnej posługi księży, którzy byli uzależnieni od nienormalnych praktyk, szczególnie w przypadku grzechu z dziećmi” – pisał w liście do papieża.

W 1965 r. zakonnik został jednak zmuszony przez władze kościelne do zrezygnowania realizacji swoich pomysłów, w tym zakupu wyspy. Pojawiły się także zarzuty, że Fitzgerald nie leczył znajdujących się w jego ośrodkach księży, a jedynie stosował „terapię duchową”. Pomysł zsyłania księży pedofilów na bezludna wyspę został zaś wyśmiany. Biskupi uznali, że ze sprawiającymi kłopoty księżmi należy wykorzystać najnowsze zdobycze medycyny i psychologii. Dopiero w kwietniu 2009 roku Blase Joseph Cupich, przewodniczący Amerykańskiego Komitetu Biskupów dla Ochrony Dzieci i Młodzieży, przyznał, że „zalecenia ojca Fitzgeralda były ignorowane przez 50 lat”, i wyraził z tego powodu ubolewanie

[2014.01.13] TokFM.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: