FiM – Drogi ksiądz

Nie ulega wątpliwości, że Polak ks. Kownacki nie jest dla swego pracodawcy tanim pracownikiem…

Dopiero co diecezja Belville w stanie Illinois wypłaciła za jego seksualne uczynki 6,3 mln dol. odszkodowania, a tu masz babo placek – następny proces! Księdza Raymonda Kownackiego oskarża anonimowy mężczyzna. Kiedy dziennikarze odwiedzili go w domu księży emerytów z pytaniem o nowe zarzuty, duchowny oświadczył tylko tyle: „Nic mnie to nie obchodzi, nie dbam o to”. Powód twierdzi, że Kownacki systematycznie pisał listy do jego dzieci (ostatni na tydzień przed wniesieniem sprawy). „Staram się je uchronić przed niebezpieczeństwem” – wyjaśnia poszkodowany.

W sierpniu zakończyła się – po 9 latach – prawna walka z Jamesem Wiśniewskim, byłym 13-letnim ministrantem, którego Kownacki molestował i gwałcił setki razy przez całe lata. Ksiądz pokazywał mu pistolet i ostrzegał, że jeśli piśnie słowo, zastrzeli mu rodziców. Diecezja dowiedziała się o tym, ale stosowała rutynową taktykę: rotację pedofila między parafiami i zachowanie jego czynów w tajemnicy. Ale Duch Święty nad kurią (i całym Kościołem!) nie czuwał. Teraz wierni muszą się przygotować na ekstrawydatki.

[2011] FaktyiMity.pl Nr 42(607)/2011

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: