FiM – Prałat SZU

Ksiądz z parafii Żyliny koło Suwałk przegrał w karty kawał domu budowanego wspólnie ze swoją oblubienicą. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby ukochana pogodziła się ze stratą…

Tymczasem kiedy oblubienica księdza proboszcza dowiedziała się, że ich dom, wznoszony olbrzymim kosztem w miejscowości Możne, trafił w pazerne łapska prałata Edmunda Ł. – wpadła w szał. Zamiast wyżyć się na swym 41-letnim niefartownym karciarzu, księdzu Janie, natychmiast pojawiła się u prałata w Olecku i zażądała zwrotu dokumentu przelewającego prawo własności domu. Początkowo dobrodziej nie chciał o tym nawet słyszeć, bo przecież nieczęsto zdarza się wygrać chałupę olbrzymiej wartości. Kobieta była jednak zdesperowana i nie chciała opuścić siedziby wielebnego. W pewnej chwili zagroziła nawet, że nagłośni sprawę i opowie prokuratorowi o tym, co dzieje się na plebanii prałata. W tej sytuacji nieszczęśnik niemal ze łzami w oczach zwrócił kobiecie zapisaną własność.

W całym Olecku nie od dziś wiadomo, że prałat Ł. i wielu jego koloratkowych kolesiów zabawiają się grą w karty o wielkie pieniądze – na szczęście nie swoje, tylko swoich parafian.

[2004] FaktyiMity.pl Nr 38(237)/2004

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: