FiM – Fundacja specjalnej troski

Dwaj księża wpadli na pomysł wybudowania za publiczne pieniądze prywatnego domu pomocy społecznej. Powołali do życia Fundację „Servire Homini”, która miałaby ów biznes firmować.

Akcja toczy się w Kleszczowie (woj. łódzkie, archidiecezja częstochowska), najbogatszej gminie wiejskiej w Polsce. Cud nominacji do pracy duszpasterskiej w tym niesłychanie inspirującym miejscu spłynął na ks. Andrzeja Pękalskiego (proboszcz) i ks. Sławomira Bednarskiego (wikariusz). Pierwszy miał już okazję gościć na łamach „FiM”, gdy po zakrapianej imprezie rozbił samochodem przydrożną kapliczkę, a jakiś tajemniczy ośrodek decyzyjny tak szybko sprawę „posprzątał”, że policja dowiedziała się o wypadku dopiero od nas (por. „Ksiądz pod krzyżem” – „FiM” 23/2013).

Kalendarium najważniejszych etapów realizacji koncepcji zrodzonych na plebanii świadczy o wyjątkowej beztrosce (skrajna głupota, rażąca niegospodarność?) włodarzy gminy. Popatrzmy:
# 28 stycznia 2010 r. Fundacja uzyskała wpis do Krajowego Rejestru Sądowego i rozpoczęła działalność z kapitałem założycielskim w wysokości 3 tys. zł. Prezesem został 31-letni wówczas Bednarski, członkiem zarządu – niespełna 19-letni uczeń Rafał Ch. z pobliskiej wsi Kiełczygłów (syn lokalnej bizneswoman w branży zbożowo-piekarniczej), a jednoosobowy „organ nadzoru” (rada fundacji) utworzył Pękalski;
# 20 maja 2010 r. Choć prowadzenie DPS-u jest zadaniem powiatu, Rada Gminy Kleszczów podjęła uchwałę (nr XLV/451/10) o udzieleniu fundacji „długoterminowej pożyczki” w wysokości 3 mln zł (sic!) na „budowę i organizację Domu Pomocy Społecznej”, powierzając wykonanie tej decyzji (zawarcie stosownej umowy zabezpieczającej interes publiczny) ówczesnej wójt Kazimierze Tarkowskiej. Samorządowców zadowoliła deklaracja księdza prezesa, że posiada 400 tys. zł środków własnych (wyssana z palca wartość działki pod inwestycję) i mętne zapewnienia o dodatkowych (oprócz pożyczki z gminy) przyszłych źródłach finansowania inwestycji z funduszy unijnych oraz dotacji państwa, Caritasu i Polskiej Akcji Humanitarnej. Nikt nie sprawdził, że grunt został fundacji jedynie „użyczony” i wciąż pozostawał własnością parafii, zaś dotacje miały status teorii;
# 10 listopada 2010 r. Tarkowska zawarła z fundacją reprezentowaną przez Bednarskiego i Rafała Ch. umowę pożyczki. Termin zakończenia budowy DPS określono na 31 grudnia 2013 r. Według przedłożonego przez ks. prezesa planu finansowego 3 mln zł w całości pokrywały koszty inwestycji, a spłata pierwszej raty w kwocie 250 tys. zł miała nastąpić do 20 stycznia 2014 r. Potrzebny był już tylko jakiś wiarygodny żyrant;
# 16 listopada 2010 r. Wójt podpisała z proboszczem od NMP Anielskiej umowę poręczenia. Pękalski zobowiązał się do spłaty pieniędzy przyznanych fundacji w przypadku zażądania ich zwrotu z odsetkami. Pod zastaw ustanowił hipotekę na parafialnej nieruchomości (nieużytek o pow. 0,9 ha będący działką nr 313/15), którą ks. prezes wykazywał jako „środek własny”;
# 22 marca 2011 r. Rada Gminy podjęła kuriozalną uchwałę (nr VI/57/2011) w sprawie wyrażenia zgody na zamianę z parafią nieruchomościami: komunalnej rzekomo działki nr 313/13 (w istocie 1432 mkw. gruntu prywatnego z domem mieszkalnym) na kościelną jakoby działkę nr 313/20, która w ogóle nie istnieje w ewidencji geodezyjnej. Decyzja RG była prawdopodobnie efektem pomyłki, bo u notariusza podpisano zamianę gminnej działki nr 313/11 (4190 mkw. u zbiegu ulic Głównej i Ogrodowej, vis-a`-vis plebanii), na której faktycznie wznoszony jest DPS. Nikt nie umie wyjaśnić, jakim cudem rejent autoryzował transakcję w oparciu o uchwałę zawierającą fałszywe parametry i co faktycznie gmina dostała w zamian. Budowa DPS-u ruszyła w połowie maja 2012 r., ale już wiosną 2013 r. ostro wyhamowała, bo zaczęło brakować kasy. Ksiądz prezes zwrócił się do Rady Gminy o kolejne 3 mln zł na kontynuację inwestycji. Mimo iż nie rozliczył się z dotychczasowych wydatków (dzisiaj już wiemy, że urząd w ogóle ich nie kontrolował) ani nie przedstawił żadnego dodatkowego poręczenia, nowo wybrany wójt Sławomir Chojnowski (Tarkowską powołał na swojego zastępcę) gorąco poparł projekt drugiej pożyczki dla „Servire Homini”. Radni tym razem się zbiesili i na połączonym posiedzeniu wszystkich komisji RG podjęli decyzję o zawieszeniu procedury rozpatrywania wniosku fundacji do czasu uzyskania odpowiednich dokumentów. Żeby przyspieszyć bieg spraw, poprosiliśmy Bednarskiego o ustosunkowanie się do najistotniejszych wątpliwości.
– Według przepisów kościelnych, nie mogę udzielać mediom żadnych wypowiedzi bez zgody biskupa diecezjalnego – odparł.
– Ale my zwracamy się do księdza jako szefa fundacji – zauważył dziennikarz.
– Nic nie powiem – uciął prezes „Servire Homini”.

[2013] FaktyiMity.pl Nr 46(715)/2013

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: