FiM – Świątynia zachłanności

Warszawska Świątynia Opatrzności Bożej miała być budowana z dobrowolnych ofiar wiernych. Okazuje się, że głównym sponsorem inwestycji jest państwo.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznało 72 instytucjom dotacje. W sumie 13 mln 175 tys. zł. Najwięcej (6 mln zł) otrzymała Archidiecezja Warszawska na przedsięwzięcie pt. „Ekspozycja główna Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego – roboty budowlane (kontynuacja)”, które w konkursie oceny wniosków uzyskało 82,4 pkt, czyli najmniej ze wszystkich beneficjentów! Projekty sklasyfikowane wyżej obdarowano kwotami wielokroć niższymi. Dla porównania: Zamek Ujazdowski w Warszawie dostał 1 mln zł, zaś totalnie zapuszczone Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie (90,2 pkt) – 150 tys. zł.

Nazwa projektu archidiecezji służy zmyleniu opinii publicznej, bowiem muzeum jest integralną częścią świątyni. Chodzi o to, żeby móc pompować w nią pieniądze, omijając ustawowy zakaz finansowania budowy obiektów sakralnych ze środków publicznych. Najnowsza dotacja dla watykańskiej „placówki kulturalnej” jest już trzecią z puli MKiDN. Poprzednie przyznano w latach 2012 i 2013 w wysokości po 4 mln zł.
– Ani złotówka do tej pory nie poszła na Świątynię Opatrzności Bożej. Muzeum to wyraźnie wyalienowana część budowli, z oddzielnymi wejściami i szybami windowymi. Nie można w żadnym wypadku powiedzieć, że finansujemy budowę świątyni – twierdzi szef resortu kultury, Bogdan Zdrojewski. Mija się z prawdą, czego dowody znajdujemy w protokołach Najwyższej Izby Kontroli.

„Minister udzielił dotacji w wysokości 4 mln zł Archidiecezji Warszawskiej, na dofinansowanie budowy »Centrum Opatrzności Bożej – Wotum Narodu – Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego«, mimo że w rozporządzeniu w sprawie zakresu zadań objętych mecenatem państwa (…) nie przewidziano kościelnych osób prawnych w katalogu podmiotów uprawnionych do dofinansowania. Ponadto dotacji udzielono na zadanie, którego przedmiotem było wykonanie: instalacji elektrycznych (1 mln 58 tys. zł), pokrycia dachu (1 mln 960,7 tys. zł), dokumentacji scalającej projekt architektoniczny kompleksu i projekt ekspozycji głównej muzeum do zamiennego pozwolenia na budowę (981,3 tys. zł), tj. niekwalifikujące się do dofinansowania w związku z Regulaminem Programu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego »Infrastruktura kultury«, w ramach którego zostało sfinansowane” – czytamy w wystąpieniu pokontrolnym NIK z 26 kwietnia 2012 r., gdzie wyraźnie podkreślono fakt, że sprawca udzielenia nielegalnej dotacji powinien ponieść odpowiedzialność za oczywiste naruszenie dyscypliny finansów publicznych.

Dotarliśmy też do umowy nr 9913/08/DSA z 5 czerwca 2008 r. i jej aneksu z 24 września 2008 r., zawartej przez Zdrojewskiego z arcybiskupem metropolitą warszawskim Kazimierzem Nyczem z archidiecezją. Z dokumentów dowiadujemy się, że całkowita wartość dofinansowania z budżetu państwa budowy kompleksu Świątyni Opatrzności Bożej, w ramach którego ujęty został projekt budowy części kulturalno-muzealnej ma wynieść 29 mln 588 tys. zł, zaś Kościół ma wyłożyć na ten cel zaledwie 1 mln 54 tys. zł!

Nie są to jedyne publiczne pieniądze na ewidentnie sakralną inwestycję realizowaną pod pretekstem „kulturalnym”. Przykładowo:
# W listopadzie 2005 archidiecezja podpisała porozumienie z marszałkiem województwa mazowieckiego Adamem Struzikiem o utworzeniu przy świątyni Instytutu Jana Pawła II. Księża wnieśli w posagu bliżej nieokreślone „środki trwałe, wartości niematerialne i prawne”, a samorząd… 20 mln zł w gotówce. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że proboszczem parafii Świątyni Bożej Opatrzności wkrótce potem został Zdzisław Struzik, rodzony brat marszałka;
# W 2012 r. spółka KGHM Polska Miedź, jedna z „pereł w koronie” Skarbu Państwa, wzięła na siebie (czyli na podatników) koszt pokrycia dachu świątyni blachą miedzianą. Kosztowało to prawie 3 mln zł. Archidiecezja żeruje na publicznych pieniądzach, choć własnych ma pod dostatkiem. Przykładowo:
# Biurowiec Roma Office Center (osiem pięter, sklepy, restauracje) wzniesiono w ścisłym centrum stolicy kosztem 24 mln dol. na działce otrzymanej od Komisji Majątkowej;
# „Centrum Duszpasterstwa Archidiecezji Warszawskiej” to w istocie kurialna agencja reklamowa handlująca na ogromną skalę m.in. książkami i dewocjonaliami;
# Fundacja Kościelnej Rady Gospodarczej działająca w branży opiekuńczo-leczniczej posiada tyle atrakcyjnych nieruchomości, że wystarczyłoby sprzedać jedną, aby załatwić kwestie finansowania budowy świątyni.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że ministerstwo kultury wpompowało już odrębnym kanałem 12 mln zł na budowę Muzeum Domu Rodzinnego Jana Pawła II w Wadowicach. A w Krakowie powstaje Centrum Jana Pawła II z niebagatelnym udziałem (prawie 9 mln zł) środków publicznych. Nie mówiąc o setkach innych, pomniejszych izb pamięci JPII i kard. Wyszyńskiego rozsianych po całym kraju. Głównymi eksponatami są tam m.in. kawałki wiosła trzymanego przez Wojtyłę, widelec lub centymetr kwadratowy wycięty z sutanny „półboga”.

Czekamy na kolejne jakże cenne dla społeczeństwa muzea ludzi Kościoła…

[2014] FaktyiMity.pl Nr 7(728)/2014

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: