FiM – Dobrodziej złodziej

Kolejny duchowny z Polski staje przed obliczem amerykańskiej Temidy.

Lista zarzutów jest jak na sługę bożego imponująca: atak, włamanie, agresywne groźby, pobicie, nielegalne uwięzienie. Wszystko to wisi nad głową księdza Władysława Goraka (znany także jako Walter Fisher) i nie wróży nic dobrego.

Jego zwierzchnicy kościelni również – za jego sprawą – są w kłopotach nie lada. Kobieta z Lakeland na Florydzie wystąpiła z oskarżeniem przeciw diecezji Orlando, twierdząc, że proboszcz zignorował jej prośby, by zrobić coś z Gorakiem, który prześladuje ją i grozi. Regularnie składała skargi w tej sprawie do proboszcza Matthew Mello. Ten zapewniał, że odpowiednie kroki zostaną podjęte. Na tym poprzestawał, mimo że problemy żalącej się nie ustawały. W końcu w październiku 2004 roku Gorak alias Fisher zaatakował kobietę w domu: włamał się, podarł na niej ubranie i obrabował.

Ksiądz Gorak miał już to i owo na sumieniu znacznie wcześniej: władze kościelne przeniosły go w roku 2003 na Florydę z archidiecezji Newark w stanie New Jersey, gdzie wierni również skarżyli się na jego nieodpowiedzialne zachowanie i groźby. Diecezja powinna wiedzieć, że Gorak nie nadaje się na księdza – stwierdza akt oskarżenia. Skądże znowu! – oponuje diecezja. – Kiedy pozwalaliśmy ojcu Gorakowi objąć obowiązki księdza w Lakeland, byliśmy kompletnie nieświadomi problemów dotyczących przeszłości.

Polski duchowny czeka w areszcie na proces. Na razie nie słychać, żeby polonijni katolicy organizowali akcję ratowania niewinnego kapłana oczernionego przez złe moce.

[2009] FaktyiMity.pl Nr 3(310)/2009

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: