Brawurowy wikariusz. Kuria ma nadzieję, że ksiądz został ukarany

O wielkim szczęściu mogą mówić uczestnicy kolizji w Sieńcu. Kierujący skodą wikariusz parafii w Czarnożyłach wyprzedzając tira, doprowadził do zderzenia z nim, po czym uderzył w przydrożną latarnię. Efekt był taki, że latarnia się złamała i wylądowała na zaparkowanym obok Trans Baru samochodzie.

Ledwo ucichły echa rzekomego Dnia Kobiet w Czarnożyłach, wikary tejże parafii swoją nieprzepisową jazdą ściął latarnię. W ubiegłą środę, 19 marca, tuż przed godziną 19 wikary podróżujący skodą podjął się wyprzedzania tira, który skręcał właśnie na parking przy motelu.
– Kierujący skodą wykonał nieprawidłowy manewr wyprzedzania i doprowadził do zderzenia z ciężarową skanią – wyjaśnia Waldemar Kozera, rzecznik prasowy policji.
Jednak w całej tej sytuacji oprócz sprawcy kolizji najbardziej ucierpiał zupełnie przypadkowy człowiek.
– Ustalamy przyczyny kolizji – usłyszeliśmy na miejscu od sierżanta Damiana Grobelnego.
Policjanci ukarali wikarego mandatem w wysokości 300 zł oraz sześcioma punktami karnymi.
Tuż po tym, jak wikary uderzył w ciężarową skanię, doszło do niemałego spustoszenia. Skoda księdza z Czarnożył wylądowała w przydrożnym rowie, uderzając przy tym z całej siły w latarnię, która w efekcie uderzenia złamała się.
– Wyszedłem z baru chwilę wcześniej. Samochód miałem zaparkowany na parkingu. Dosłownie moment przed tym, jak na moje auto spadła latarnia, zdążyłem z niego wysiąść – mówi poszkodowany mieszkaniec Warszawy.
Latarnia spadła wprost na maskę samochodu. Stojący obok ludzie patrzyli na zbrojenie latarni i nie mogli się nadziwić, jak doszło do jej złamania.
– Tyle lat stała i w końcu padła – podsumował obecny na miejscu właściciel motelu. – Najważniejsze, że nikomu nic się nie stało – podkreślił.
Dla bezpieczeństwa wyłączony został prąd, a właściciel miał sporo pracy przy usuwaniu spustoszenia spowodowanego brawurową jazdą wikarego. Jednak rzecz jasna, ksiądz też człowiek. Jak podkreśla w komentarzu dyrektor biura prasowego Kurii Metropolitalnej w Częstochowie, takie rzeczy się zdarzają.
– Kuria nie komentuje wykroczeń drogowych księży, jeżeli dotyczą one przekroczenia prędkości czy brawury. A myślę, że z tym mamy do czynienia w tym wypadku. Dlatego niech policja robi swoje – mówi Piotr Zaborski. – Rozumiem, że ksiądz otrzymał mandat i punkty. Na pewno byłoby lepiej, gdybyśmy jako księża bardziej starannie przestrzegali przepisów drogowych. Ale cóż. Ulegamy tym samym pokusom, co inni kierowcy. Mam tylko nadzieję, że te wykroczenia nie będą powodami wypadków.

[2014.03.26] Kulisy.net

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: