TVN przygotowała program o księdzu Andrzeju Dymerze. Kuria wydała w tej sprawie oświadczenie

Dlaczego ksiądz oskarżony o molestowanie nieletnich jest jedną z najważniejszych osób w szczecińskim Kościele, kto go finansuje i czy rzeczywiście biskup odsunął go od kontaktów z dziećmi? – na takie pytania ma odpowiedzieć program „Superwizjer”. Premiera we wtorek wieczorem w telewizji TVN

Sprawę Andrzeja D. ujawniła w 2008 roku Gazeta Wyborcza w tekście „Grzech ukryty w Kościele”.

Nikt nie reagował

Dziennikarze opisali skandal obyczajowy wokół księdza Andrzeja D., który w latach 90. był szefem schronisk im. Brata Alberta w Szczecinie, zajmujących się opieką nad trudną młodzieżą. Kilku wychowanków utrzymuje, że byli w tym czasie seksualnie wykorzystywani przez kapłana. Chłopcy zwierzyli się wychowawcom, którzy już w 1995 r. poinformowali o sprawie bp. Stanisława Stefanka – nadzorującego wówczas sprawy oświatowe w archidiecezji. Zaprzyjaźniony z ks. Andrzejem D. bp Stefanek nie dał wiary swoim rozmówcom i zaniechał wyjaśnienia sprawy. Kościół w ogóle nie zajął się chłopcami, którzy mieli być pokrzywdzeni. Kolejne próby ze strony wychowawców też nie przynosiły skutku – m.in. brak było reakcji abp. Mariana Przykuckiego. W 2003 r. relacje pokrzywdzonych wychowanków zebrał dominikanin o. Marcin Mogielski. Sprawą zainteresował się ówczesny senator Jarosław Gowin (PO), który wymusił na kurii odsunięcie ks. Andrzeja D. od funkcji wychowawczych.

W śledztwie przesłuchano ok. 120 świadków, w tym wychowanków księdza, ich rodziny oraz wychowawców z placówki. Prokuratura sprawę umorzyła.

Sprawa pod nadzorem Stolicy Apostolskiej

Niezależnie od śledztwa prokuratury wszczęty został też proces kanoniczny w sprawie rzekomego molestowania nastoletnich wychowanków. – Postępowanie będzie trwało do całkowitego wyjaśnienia sytuacji, Kościołowi na tym zależy – mówił w 2009 roku ks. Sławomir Zyga, rzecznik kurii szczecińsko-kamieńskiej. – Sprawa jest prowadzona zgodnie z instrukcjami i pod nadzorem Stolicy Apostolskiej.

Obecnie ksiądz Andrzej D. – występujący już pod pełnym nazwiskiem – jest dyrektor Instytutu im. Jana Pawła II, który zajmuje się budową DPS-u na terenie po szpitalu miejskim.

Przedstawiciel kurii nie wystąpi

Dziennikarze TVN i Rzeczpospolitej przez ostatni rok pracowali nad sprawą. Dotarli do pokrzywdzonych, do dokumentów finansowych, do akt sądowych. Wstępem do 25-minutowego reportażu, który ukaże się w „Superwizjerze”, będzie program „Uwaga” emitowany na żywo z dwóch miejsc – spod szczecińskiej katedry i spod szpitala miejskiego.

Nikt z kurii w programie „Uwaga” udziału nie weźmie. Jej rzecznik ksiądz Sławomir Zyga przysłał tylko do mediów oświadczenie. Oto jego treść:

Z racji na zajęcia duszpasterskie nie możemy wziąć udziału w programie „Uwaga” prowadzonym na żywo w dniu 8 kwietnia 2014 r. w Szczecinie. W związku z tym programem Kuria Metropolitalna w Szczecinie zwraca jednak uwagę na następujące fakty:

1. W kwestii Szpitala św. Karola Boromeusza w Szczecinie:

a) Szpital św. Karola Boromeusza został zbudowany 100 lat temu przez Siostry Boromeuszki, które z własnych środków sfinansowały zarówno zakup działki, jak i budowę szpitala, a dzieło szpitala traktowały jako szczególny dar wspólnoty katolickiej dla mieszkańców Miasta. Po II wojnie światowej szpital został przejęty przez władze świeckie, które nie chciały uznać praw własności Sióstr. Gdy Miasto Szczecin przeniosło siedzibę szpitala do nowych pomieszczeń w dzielnicy Zdroje, nieruchomość stała opuszczona przez około 2 lata. Z upoważnienia Sióstr Boromeuszek Archidiecezja Szczecińsko-Kamieńska złożyła Miastu ofertę wznowienia dzieła opiekuńczo-leczniczego, prowadzonego od 100 lat w tej nieruchomości.

b) Zgodnie z propozycją Miasta podpisany został szczegółowy akt notarialny, w którym Miasto postawiło Archidiecezji bardzo restrykcyjne klauzule dotyczące funkcji oraz terminów wznowienia dzieła. Ten akt notarialny pozostaje dla Archidiecezji podstawą prowadzenia tej inwestycji we wspomnianej nieruchomości. Szczegółowy profil przygotowywanego pierwszego dzieła – Domu Pomocy Społecznej – był Miastu znany ok. 2 lat temu, co potwierdza korespondencja sprzed ok. 1,5 roku. W ciągu minionego roku Miasto zasygnalizowało chęć egzekwowania dodatkowej klauzuli, nieistniejącej w akcie notarialnym, nie podjęło jednak zwyczajnej drogi renegocjacji aktu, na co Archidiecezja wyraziła pewną otwartość. W związku powyższym wspomniany akt notarialny pozostaje dla Archidiecezji główną podstawą działania. Bezpośrednie przygotowanie tego dzieła zostało przez Archidiecezję powierzone Instytutowi Medycznemu im. Jana Pawła II w Szczecinie

2. W kwestii osoby ks. Andrzeja Dymera, dyrektora Instytutu Medycznego, przypominamy, że:

a) Kapłan ten został przed laty oskarżony o pedofilię, jednakże prokuratura dwukrotnie umarzała postępowanie w tej sprawie z braku znamion popełnienia przestępstwa.

b) Po drugim umorzeniu prokuratorskim wszczęte zostało postępowanie karne przeciw Księdzu w tej sprawie, wniesione z prywatnego zaskarżenia, do czego zainteresowani mają pełne prawo. To postępowanie jest w toku. Przesłuchiwani są kolejni świadkowie. Archidiecezja z pełnym zaufaniem do polskiego wymiaru sprawiedliwości oczekuje na wyniki tego postępowania.

c) Od początku sprawy, decyzją Arcybiskupa Zygmunta Kamińskiego, ks. Andrzej Dymer pozostaje odsunięty od wszelkich zadań duszpasterskich. Taka sytuacja będzie trwała do definitywnego rozstrzygnięcia sprawy zarówno w polskim wymiarze sprawiedliwości, jak też na forum kanonicznym.

d) Sprawa na forum kanonicznym została wszczęta jeszcze przez Arcybiskupa Zygmunta Kamińskiego, jednak została zawieszona do czasu zakończenia postępowania na forum państwowym. Archidiecezja ma pełne zaufanie do możliwości jakie posiada polski wymiar sprawiedliwości w zakresie skutecznego gromadzenia środków dowodowych i chce owoce tego dochodzenia, z zachowaniem przepisów polskiego prawa, uwzględnić w dalszym toku postępowania kanonicznego. Stolica Apostolska jest o tym powiadomiona.

[2014.04.08]

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: