FiM – Biskupi u spowiedzi

Hierarchowie zebrani na 363 naradzie plenarnej Konferencji Episkopatu ogłosili, że choć „zło powinno być nazwane po imieniu”, to absolutnie „nie zgadzają się na wykorzystywanie grzechów niektórych duchownych do piętnowana całego środowiska Kościoła”.

Chodziło im przede wszystkim o pedofilię, ale przecież nie jest ona jedynym złem w polskim Kościele. W Polsce działa 136 dygnitarzy w randze kardynała, arcybiskupa lub biskupa, w tym 42 rządców diecezji. Jak jeden mąż są oni skorzy do potępiania i wytykania grzechów wszystkim oprócz siebie. Popatrzmy zatem, co mają na sumieniu najważniejsi autorzy ww. komunikatu.

# Metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz (74 l.):
Pedofile w ogóle go nie brzydzą. Ksiądz Andrzej Z., niegdysiejszy wikariusz w Skawicy, skazany przez sąd w Żywcu na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata za robienie pornograficznych zdjęć sześcioletniej uczestniczce obozu oazowego (fotki przedstawiały śpiącą nagą dziewczynkę z rozchylonymi nogami i wyeksponowanymi intymnymi częściami ciała), po rekonwalescencji w Domu Księży im. Jana Pawła II pracuje obecnie w B. jako kapelan Domu Pomocy Społecznej. Ksiądz Łukasz K. (były wikariusz parafii w Łętowni i nauczyciel religii) zwabiał 12-letnią dziewczynkę na plebanię, całował ją „z języczkiem”, ściągał bluzkę i dotykał w miejscach intymnych. Sąd w Suchej Beskidzkiej wymierzył pedofilowi dwa lata więzienia w zawieszeniu (upływa 12 marca 2014 r.) i rok zakazu pracy w charakterze nauczyciela. Na czas karencji Dziwisz skierował podopiecznego do parafii w Zakopanem, gdzie ks. Łukasz dostał etat kapelana w publicznej placówce służby zdrowia. Wobec ks. Andrzeja F., ujętego przed sześcioma laty przez policję z kolekcją budzących grozę filmów oraz zdjęć pedofilskich, metropolita dopiero w czerwcu 2012 r. wydał dekret o zwolnieniu go „z obowiązków duszpasterskich spełnianych w parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Trzebini oraz zawieszeniu w uprawnieniach głoszenia Słowa Bożego i spowiadania”. W Krakowie pracuje i zajmuje się m.in. dziećmi ze wspólnoty neokatechumenatu franciszkanin o. Ryszard Ś., skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu (upłynęło 10 października 2013 r.) za to, że „działając czynem ciągłym, posiadał w celu rozpowszechniania treści pornograficzne z udziałem małoletnich poniżej lat 15 i posługiwaniem się zwierzętami”. Oto przykładowe liściki zakonnika do koleżków: „Wysyłam ci trzy lesbijki. Podobają się? Teraz ty mi przyślij. Najmłodsze, jakie masz. Mogą być 8–9-letnie. Czekam na fotki”; „Ruchałeś się ostatnio z jakąś młodziutką? Opisz coś!”; „Ostatnio udało mi się zwalić parę małych”.

# Metropolita lubelski, a wcześniej sekretarz generalny Episkopatu abp Stanisław Budzik (61 l.):
Trzyma u siebie ks. Mirosława W., który odpowiadał przed sądem za wielokrotne molestowanie na plebanii 12-letniej dziewczynki. Duchowny dobrowolnie poddał się karze, uzgadniając z prokuratorem wyrok w wymiarze pięciu lat bezwzględnego więzienia. Działa obecnie w jednej z lubelskich parafii i jest kapelanem domów pomocy społecznej. Ksiądz Krzysztof Cz., były sędzia Sądu Metropolitalnego (także kapelan Dziecięcego Szpitala Klinicznego) skazany za uprawianie pedofilii internetowej (pół roku więzienia w zawieszeniu na pięć lat i dożywotni zakaz edukowania, wychowywania i wszelkich form opieki nad dziećmi), pracuje teraz w kurii na posadzie archiwisty.

# Biskup kaliski Edward Janiak (61 l.):
Będąc sufraganem we Wrocławiu, „załatwił” swojemu bezrobotnemu koledze ks. Edwardowi P. (obaj wywodzą się z jednego seminaryjnego rocznika) probostwo we wsi B. Ksiądz Edward, niegdyś proboszcz w Pszennie, pozostawał bez pracy, bo sąd w Świdnicy skazał go na półtora roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata za molestowanie seksualne dwóch ministrantów (12- i 13-letniego).

# Biskup płocki Piotr Libera (62 l.):
Choć molestowanie ministrantów i kleryków seminarium przez dyrektora Papieskich Dzieł Misyjnych ks. kanonika Dariusza K., kapelana harcerzy ks. Cezarego B. oraz diecezjalnego duszpasterza ministrantów ks. Ryszard P. praktykowano w diecezji jeszcze przed nastaniem Libery, to do niego należało wyegzekwowanie konsekwencji. Najważniejszemu „bohaterowi” afery załatwił miękkie lądowanie w diecezji kiszyniowskiej (Mołdawia), gdzie ks. Dariusz K. zajął się tym, co lubi najbardziej, czyli pracą z młodzieżą. Na konto Libery należy też zapisać świątobliwych oszustów działających pod banderą Caritasu Diecezji Płockiej i przykościelnego Centrum Psychologiczno-Pastoralnego „Metanoia”, którzy dopuszczali się fałszerstw dokumentów oraz defraudacji środków finansowych z dotacji publicznych. Niektóre śledztwa i sprawy sądowe w toku.

# Biskup senior diecezji kaliskiej Stanisław Napierała (77 l.):
Gdy w Lasach Antonińskich nakryto znanego proboszcza ks. Michała kopulującego w zaroślach z około 12-letnim chłopcem, świadkowie (dwoje młodych ludzi) nie odważyli się zawiadomić prokuratury, a biskup uznał, że nie ma tematu. Podobnie postąpił z ks. Tomaszem, wikariuszem prestiżowej parafii w Kaliszu i nauczycielem religii, który namawiał ucznia na seks, przekonując go, żeby dał sobie spokój z dziewczynami i przestał walczyć z naturą, bo jego wrodzoną orientacją jest homoseksualizm.

# Metropolita białostocki abp Edward Ozorowski (72 l.):
Nie wyciągnął żadnych konsekwencji służbowych wobec sędziego Sądu Metropolitalnego ks. kanonika dr. Adama M., który spędził noc w izbie wytrzeźwień (na wejściu miał we krwi ponad 3 promile) po karczemnej awanturze w miejscu publicznym (szarpał się i przeklinał, wybił kamieniem szybę w tirze na białoruskich numerach rejestracyjnych). Księdza Józefa B., diecezjalnego kapelana harcerzy, skazanego na 14 miesięcy więzienia w zawieszeniu za jazdę samochodem po pijanemu (1,65 promila) i bójkę z policjantami, Ozorowski schował w sąsiedniej archidiecezji warmińskiej. Wielebny Józef jest wikarym w bardzo atrakcyjnym turystycznie M., gdzie wychowuje dzieci i młodzież. Wrócił już do łask ks. Tomasz R., ukryty na zapadłej wsi po ujawnionej w 2009 r. przez „FiM” próbie zgwałcenia parafianki. Arcybiskup ma niekwestionowane zasługi w ogłupianiu tysięcy wiernych, którzy pielgrzymowali do wioski Hryniewicze, żeby modlić się przy „cudownej” figurce Matki Boskiej, choć po specjalistycznych badaniach duchowny doskonale wiedział, że „krwawe łzy” na jej obliczu utoczył mężczyzna.

# Metropolita warmiński abp Wojciech Ziemba (72 l.):
Po krótkim przetrzymaniu księdza dr. Józefa L. w niełasce (był wcześniej proboszczem parafii w Mrągowie, wicedziekanem i członkiem Rady Kapłańskiej) za współpracę z gangsterami, którym dostarczał kompromitujących dla konfratrów informacji wykorzystywanych do późniejszego ich szantażowania (dostał za to rok i osiem miesięcy w zawieszeniu na 2 lata oraz 15 tys. zł grzywny), w ubiegłym roku ordynariusz awansował go na probostwo parafii w K. Ziemba ułaskawił także ks. Antoniego W., byłego proboszcza w Dywitach i członka synodalnej Komisji ds. Kultu Bożego (sprawował ponadto funkcję dekanalnego ojca duchownego oraz kierownika Ruchu Rodzin Nazaretańskich), który zainkasował 3,5 roku więzienia za płatny seks z 14- i 16-letnimi chłopcami. Przed kilkoma miesiącami arcybiskup podniósł ks. Antoniego do rangi kapelana i diecezjalnego Duszpasterza Osób Niewidomych.

# Metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga (61 l.):
Za zamkniętymi drzwiami szczecińskiego sądu toczy się proces ks. Andrzeja D., byłego dyrektora Ogniska św. Brata Alberta i kilku miejscowych szkół katolickich, oskarżonego o doprowadzanie podopiecznych do „innej czynności seksualnej” poprzez „nadużycie stosunku zależności lub wykorzystanie krytycznego położenia”. Na prokuratorskiej ławie zasiadł adwokat pokrzywdzonych, bo zawodowi śledczy odpuścili kapłanowi grzechy, uznając je za przedawnione, a seks z małoletnimi za całkiem z ich strony dobrowolny. Tymczasem Dzięga mianował księdza D. dyrektorem Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II z zadaniem budowy Centrum Opiekuńczo-Leczniczego w wyłudzonym za promil rzeczywistej wartości dawnym szpitalu miejskim. Ksiądz Jacek Cz. skazany prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Choszcznie na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata za molestowanie seksualne małoletniego niepełnosprawnego chłopca, którego osobiście onanizował, nadając ich „wspólnej tajemnicy” rangę spowiedzi, jest obecnie wikariuszem dużej parafii w P. Oskarżany o pedofilię ks. proboszcz Marian Sz. (w okresie gdy był jeszcze klerykiem) wywołał głośny skandal międzynarodowy (podstępnie zwabił na plebanię i uwięził ekipę stacji telewizyjnej France24), ale włos mu z głowy nie spadł. Jako prezes kurialnej spółki handlującej ziemiopłodami jest dla arcybiskupa zbyt cenny w sensie czysto finansowym.

# Biskup (obecnie senior) diecezji zielonogórsko-gorzowskiej Adam Dyczkowski (81 l.):
Prześladowania ze strony ordynariusza oraz ciągłe docinki kolegów po fachu żyjących z „normalnymi” kochankami doprowadziły do samobójstwa 42-letniego ks. Andrzeja L. Jego niewybaczalnym grzechem okazał się homoseksualizm, za co został odwołany z funkcji proboszcza we wsi W. pod Gorzowem. Dyczkowski przywrócił natomiast do pracy ks. Marka B., który jako wikariusz parafii Miłosierdzia Bożego w Głogowie upił i wykorzystał seksualnie ministranta (pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata).

# Biskup łowicki Andrzej Dziuba (63 l.):
Jego pupil ks. kanonik Sławomir S., były proboszcz bogatej parafii w Szczukach, czeka na wyrok za „obcowanie płciowe z małoletnimi poniżej lat 15”. Co najmniej trzema. W prywatnych rozmowach księża oskarżają ordynariusza o to, że wiedział o upodobaniach pedofilskich kanonika, ale przymykał na nie oko, bo z parafii płynęła do kurii rzeka pieniędzy. Za liczne oszustwa popełnione przy uzyskiwaniu i rozliczaniu dotacji sąd skazał byłego dyrektora diecezjalnego Radia Victoria ks. Piotra Sipaka na półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu, grzywnę oraz na dwuletni zakaz zajmowania kierowniczych stanowisk w jednostkach dotowanych z kasy publicznej. Sipak nie pojawił się na ogłoszeniu wyroku, bo od kilku miesięcy przebywa we Włoszech, gdzie jest… administratorem parafii w Rapolano Terme (diecezja Arezzo). Nową pracę załatwił mu oczywiście Dziuba. Ksiądz Franciszek A. był w diecezji łowickiej pierwszym po biskupach (sprawował funkcję wikariusza generalnego), gdy uciekł do Anglii z pieniędzmi zebranymi od wiernych. Po powrocie sąd wymierzył mu za całokształt dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć i nakazał podjąć leczenie (w wybranym ośrodku) z uzależnienia od hazardu. Choć okres próby upłynął dopiero przed miesiącem, Dziuba już półtora roku temu oddelegował księdza A. do pracy na Ukrainie (w urokliwej Odessie nad Morzem Czarnym). Do tejże Odessy wysłał również na „misję” księdza Wincentego P. (po odsiedzeniu wyroku 3 lat więzienia), który w Polsce zwabiał na plebanię małych chłopców, nakłaniał ich do współżycia seksualnego i nagrywał te sceny na wideo, aby móc rozpowszechniać je później w internecie. Również poprzednik Dziuby, 85-letni dziś biskup senior Alojzy Orszulik, dokonywał cudów zręczności, aby prokuratura zamiotła pod dywan sprawę ks. Wincentego.

# Biskup koszalińsko-kołobrzeski Edward Dajczak (64 l.):
Poprzez milczenie i odwracanie oczu od problemu ma na sumieniu współudział (razem ze swoimi dwoma poprzednikami: abp. Henrykiem Gołębiewskim oraz kard. Kazimierzem Nyczem) w głośnej aferze ks. Zbigniewa R., byłego proboszcza parafii św. Wojciecha w Kołobrzegu, skazanego za pedofilię na dwa lata bezwzględnego pozbawienia wolności. Dajczaka dodatkowo obciąża sprawa ks. Roberta Sz., pedofila internetowego, któremu pomógł ukryć się na czas śledztwa w diecezji ełckiej. Jej ordynariusz bp Jerzy Mazur dał podejrzanemu tzw. misję kanoniczną do nauczania religii w Społecznym Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącym w Mikołajkach.

# Metropolita katowicki abp Wiktor Skworc (65 l.):
Będąc jeszcze biskupem tarnowskim chronił pedofila ks. Andrzeja S., który jako wikariusz i nauczyciel religii w Szczawnicy udzielał „korepetycji” z seksu 13-letniej uczennicy. Przeniósł go na czas śledztwa do parafii w G. nieopodal Tarnowa i dał mu tam etat nauczyciela religii w szkole podstawowej oraz opiekę nad grupą małolatek z Dziewczęcej Służby Maryjnej. Ustami swojego rzecznika faszerował media informacjami o zesłaniu księdza S. do zakonu i całkowitym odsunięciu go od duszpasterstwa, podczas gdy na własne oczy widzieliśmy rzekomego banitę reprezentującego diecezję w mistrzostwach Polski księży w tenisie stołowym, jak również przy ambonie. Już w Katowicach Skworc „ułaskawił” ks. Michała M., byłego proboszcza z Piasku koło Pszczyny, skazanego za molestowanie nieletnich na dwa lata więzienia w zawieszeniu i objętego 5-letnim zakazem pracy z dziećmi. Duchowny ten pracuje obecnie w parafii N. i otrzymał nominację na archidiecezjalnego duszpasterza pewnej wpływowej grupy społecznej.

# Metropolita poznański abp Stanisław Gądecki, zastępca przewodniczącego Konferencji Episkopatu (64 l.):
Załatwił schronienie i posadę misjonarza w Pnikucie (Ukraina) ks. Mariuszowi G., który słuchał muzyki, gdy w sąsiednim pokoju na plebanii jego partnerka rodziła mu syna. Dopiero gdy dziecko przyszło na świat martwe, duchowny ochrzcił je, namaścił i wezwał pogotowie. Gądecki dogadał się z abp. Mieczysławem Mokrzyckim (niegdyś osobisty sekretarz papieża Jana Pawła II, od 2008 r. szef archidiecezji lwowskiej), że ten przyjmie delikwenta na jakiś czas, a później „się zobaczy”. Arcybiskup wziął też pod swoje skrzydła ks. Władysława Ł., byłego proboszcza z Lututowa w diecezji kaliskiej, skazanego na rok i 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu i czteroletni zakaz nauczania religii za molestowanie dwóch dziewczynek przygotowywanych do pierwszej komunii. Ksiądz Ł. pracuje obecnie w parafii B. nieopodal Śremu. Podczas ubiegłorocznej wigilijnej pasterki Gądecki oskarżył ateistów i krytyków Kościoła o to, że ich idee wykazują niemal bliźniacze „podobieństwo z programem ideologów nazistowskich”.

# Arcybiskup senior archidiecezji wrocławskiej Marian Gołębiewski (76 l.):
Na czas śledztwa i procesu ewakuował „swojego” pedofila ks. Pawła K. do diecezji bydgoskiej (za wiedzą i zgodą jej ordynariusza biskupa Jana Tyrawy). Po wyroku (rok więzienia w zawieszeniu) ks. Paweł wrócił do Wrocławia. Pracował kolejno w kilku parafiach, ostatecznie osiadł – mając 42 lata – w Domu Księży Emerytów. Niedawno wpadł po raz kolejny, bo obsługę luksusowego hotelu zaniepokoił pewien stały bywalec, który ilekroć tam zamieszkał, zawsze przyjmował wizyty kilkunastoletnich z wyglądu chłopców. Podobno na sesje zdjęciowe… Z dobrze poinformowanych źródeł wiemy, że ks. Paweł K. był m.in. stałym „zaopatrzeniowcem” jednego z emerytowanych kardynałów. Ksiądz Marek K. jako proboszcz parafii w Przewornie usiłował w zakrystii kościoła doprowadzić 14-letniego ministranta do „poddania się innej czynności seksualnej”, co faktycznie polegało na próbie onanizowania chłopca. Podczas przeszukania plebanii w komputerze księdza zabezpieczono ponad 240 filmów i zdjęć pornograficznych, których treść ewidentnie świadczyła o upodobaniach do seksu męsko-chłopięcego. Dostał dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć oraz zakaz pracy z dziećmi. Po upływie sądowego okresu próby arcybiskup chciał mu dać na otarcie łez probostwo, ale wobec ostrego protestu wiernych ksiądz K. osiadł ostatecznie na etacie rezydenta w G. Zwieńczeniem kariery Gołębiewskiego (odszedł na emeryturę w maju 2013 r.) stała się afera pedofilska z udziałem o. Huberta S., wicedyrektora Metropolitalnego Studium Organistowskiego we Wrocławiu, oskarżonego przez prokuraturę (sprawa w toku) o molestowanie wychowanków Domu Dziecka.

# Biskup zamojsko-lubaczowski Marian Rojek (58 l.):
Choć Sąd Rejonowy Lublin-Zachód uznał księdza profesora Stanisława Tymosza, plagiatora recydywistę, za winnego (z warunkowym umorzeniem sprawy), a Katolicki Uniwersytet Lubelski rozwiązał z nim umowę o pracę, duchowny ten wciąż zajmuje u Rojka stanowisko sędziego diecezjalnego Sądu Biskupiego, wymagające – jak się okazuje, tylko teoretycznie – moralnej nieskazitelności. Przy okazji badania działalności Tymosza wyszło na jaw, że jego wspólnikiem przy jednym z wyjątkowo bezwstydnych plagiatów był ks. Janusz Granda, proboszcz parafii w Nieledwi i nauczyciel religii w miejscowej szkole podstawowej. Granda też jest sędzią.

# Biskup pelpliński Ryszard Kasyna (56 l.):
Serią naszych ubiegłorocznych publikacji opartych na nagraniach rozmów telefonicznych pokazaliśmy, jak pewien proboszcz (w randze kanonika) łowi na seks 16-letniego licealistę. Ze względu na obsceniczność wypowiedzi duchownego z trudem wybraliśmy nadające się do cytowania fragmenty, a wiele miejsc musieliśmy pozostawić wykropkowanych. Przykładowo: „Ty musisz być pięknym chłopcem. W orgazmie, jak ci stoi. Jak jesteś podkręcony, podniecony i ci stoi, to musi być niesamowite! Jesteś taki namiętny i gorący… Chyba tobie Maciuś kiedyś wyznam, że cię kocham. Chciałbym cię teraz pocałować i być z tobą w łóżeczku, żebyśmy się tak przytulili mocno. A później (…)”. Choć nie podaliśmy żadnych bliższych danych pozwalających na identyfikację kapłana ani nawet pierwszej litery miejscowości, w której rezydował, parafianie z B. natychmiast zorientowali się, że chodzi o tamtejszego proboszcza, doskonale im znanego (także kurii z systematycznych skarg mieszkańców wsi) ze skłonności do nastolatków. Na skutek gwałtownych wystąpień wiernych z B. Kasyna przeniósł amatora chłopięcych wdzięków na probostwo parafii w Z. Heteroseksualny ks. Krzysztof Sz., były wikariusz z Czerska odwołany na „urlop zdrowotny” po skonsumowanym romansie z 15-letnią gimnazjalistką, wylądował w diecezji Innsbruck (Austria). Jest wikariuszem w tyrolskim miasteczku Volders. Na moralne konto biskupa należy zapisać tragiczną śmierć 22-letniego Dawida trafionego „czołowo” przez notorycznie pijanego za kierownicą ks. Wiesława M., proboszcza z Chojnic, u którego Kasyna bankietował (przy okazji bierzmowania) w przeddzień tragedii.

# Biskup drohiczyński Antoni Dydycz (75 l.):
Zanim jeszcze sąd w Siedlcach skazał ks. Jacka W., kapelana sióstr benedyktynek w Drohiczynie, na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata za molestowanie 15-latki, Dydycz odwodził matkę dziewczyny od wywoływania rozgłosu, przekonując ją, że „skruszony ksiądz jest na drodze nawrócenia”. W tzw. ostatnim słowie „nawrócony” domagał się uniewinnienia, twierdząc, że padł ofiarą spisku.

# Metropolita częstochowski abp Wacław Depo (60 l.):
Dekretem z 20 czerwca udzielił rocznego wypoczynku ks. Piotrowi F. (43 l.) z poleceniem ukrycia się w domu rodzinnym (miasteczko B. w diecezji tarnowskiej). Ksiądz Piotr był wikariuszem i nauczycielem religii w katolickim gimnazjum św. Józefa. W połowie czerwca, tuż po powrocie ze szkolnej wycieczki do Włoch, poprosił szefa o natychmiastowy urlop zdrowotny. Ponieważ przyczyną nagłej zapaści był seks z uczennicą drugiej klasy gimnazjum, arcybiskup okazał wyrozumiałość i nie zawiadomił prokuratury ani nie skierował podwładnego na rekolekcje do klasztoru o zaostrzonym rygorze. Gdy Depo był jeszcze ordynariuszem diecezji zamojsko-lubaczowskiej, ocalił skórę ks. Stanisławowi G. – proboszczowi z M. oskarżanemu o popełnienie „innej czynności seksualnej” wobec 13-letniego chłopca.

# Biskup opolski Andrzej Czaja (60 l.):
Byłego proboszcza parafii w Jarnołtówku ks. Zbigniewa P., skazanego przez sąd w Prudniku na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata za to, że sprowadzał sobie chłopców w wieku 11–13 lat z Domu Dziecka i „całował ich w usta, obmacywał po udach, pośladkach oraz narządach płciowych, a jednego z nich onanizował”, mianował kapelanem diecezjalnego ośrodka Caritasu w S.

# Biskup siedlecki Zbigniew Kiernikowski (67 l.):
Po aresztowaniu swojego podwładnego ks. Zbigniewa Sz. (były proboszcz w Połoskach) złożył za niego osobiste poręczenie, domagając się od sądu, żeby „uszanować godność kapłańską księdza”, aby „nadchodzące święta pozwoliły mu zastanowić się nad jego losem” nie w jakiejś zapchlonej celi, lecz „w domu parafialnym”. Po odbyciu kary dwóch lat więzienia za „wielokrotne doprowadzenie pięciu nieletnich uczennic szkoły podstawowej do poddania się czynnościom seksualnym” Kiernikowski mianował ks. Zbigniewa wikariuszem w Huszlewie, a obecnie pracuje on we wsi O.

Za tydzień ciąg dalszy, bo w kolejce do naszego „konfesjonału” oczekują jeszcze: Sławoj Leszek Głódź (Gdańsk), Stefan Cichy (Legnica), Janusz Stepnowski ze swoim poprzednikiem Stanisławem Stefankiem (Łomża), Jerzy Mazur (Ełk), Grzegorz Kaszak (Sosnowiec), Stefan Regmunt (Zielona Góra), Henryk Hoser (Warszawa-Praga), Jan Tyrawa (Bydgoszcz) i najważniejszy z nich – Józef Michalik (Przemyśl).

[2013] FaktyiMity.pl Nr 43(712)/2013

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: